

moje 15. urodziny xD
Posted by admin in Bez kategorii
heey ludzie xD dzisiaj dalam jakis dziwnie krotki tytul. ale co tam. raz sie zyje;p ostatnio jak pislam notke, wyraziłam ja w podpunktach, teraz chyba tez tak zrobie bo mi sie spobodalo tak xD
a) URODZINY tak, tak… mam dzisiaj urodziny ;p pietnaste xD jesczze trzy lata i pelnoletnia.. ciezko powiedziec czy nie moge sie doczekac. z jednej strony tak , z drugiej nie ;p zalezy od mojego nastroju ^^
b) PIZZERIA wczoraj z okazji tychże urodzin, zaprosilam laski do pizzeri xD bylY: skrzat, kasia w, gosiakk, ola i jagoda ;p nie powiem, prezenty byluy genialne xD 4 pileczki do tenisa z dunlopa, 2 ksiazki: sennik i diupa i wreszcie nowy piornik;p bo ten stary to jak z lumpow juz wygladal;p a i, jakze moglam zapomniec , wielką kartke urodzinową…. sliczna ;* tylko zapomnialam ją zabrac i teraz skrzatu ma ja w domu;p
A po tym , jak sie tak objadlysmy pyszną pizzą z kukułki, poszłysmy do parku wrocławskiego. i sobie robilysmy zdjecia xD genialne wyszly;p chociaz najlepszy byl ten maly chlopczyk ktpry rzucal w nas patykami i piaskiem.. i zaczelysmy uciekac pzred nim xD
c) GOSCIE dzisiaj jak wrocilam od ksiedza, dzwoni do mnie moj chrzestny, ze za 2 godziny przyjezdza. z moja tepa kuzynka ala i ciocią. a tam. pzrezyje. w sumie nie ma co pisac… przed chwila pojechali xD
d) TRENINGI moi rodizce zdecydowali, ze na razie moj tata bedzie mnie trenowal w tenisa, bo od razu zadba o motoryke i w ogole cos tam jeszcze. i dopiero pozniej jak juz bede umiala grac to mnie zapisza do kolesia. a co mi ta. dzisiaj na sali tak klnelam i w ogole sie poryczlam bo jak odbijalam o sciane to cos mi nie wychodzilo czasem. ach te moje nerwy;/
e) SZKOŁA jakoś ostatnio mało do niej chodze. chociaz ten tydzien bylam cały. no, z wyjątkiem pi,ątku, ale nie poszlam dlatego ze byly zawody na ktorych sedziowalam. i przy okazji zarobilam 31 zl xD moze nie majątek, ale herbate juz sobie moge kupic xD
f) jest w szkole akcja z takim Kuba. na razie nic nie bede mowic bo i tak juz za duzo osob wie,. ciekawa jestem skąd. musze sie wsyzstkiego dowiedziec. !!!!
g) Dzisiaj postanawiiam nikogo nie wkurzc i nie napisze nic o pieknym niemcu;p
to… papapa;* i dziekuje wszyskim tym co mi zlozyli i jesczze zlozą zyczenia :*
Komentarze [137]
kurwa nienawidze majloga…. juz po raz trzeci pisze tą chujową notke;/ [aaah nie moglam sie powstrzymac ;p] >> 10 kwietnia 2007 12:57
hm… jakos nie wiem jak zaczac, wiec po prostu ominę wstep. od razu do rzeczy:::
a) NOTKI jakos jak sie skonczyly skoki to wracam do starych zwyczajow… cyzli do pisania notek raz na ruski rok. to niby zle a le ja juz nie mam zadnej wiekszej motywacji xP chociaz w czwartek juz mialam duzo napisane, ale tak strasznie mi sie chcialo spac…. ze poszlam;p
b) SPRAWDZIANY I SZKOŁA oczywiscie ostatnio bylo tyle sprawdzianow ze jaaa…. myslalam zepo swiatch bede miala spokoj na jakis czas ale ze nie bylo mnie w szkole kilka dni to teraz musze nadrobic blee. czemu ja nie mieszkam w niemczech??
c) GOOOŚĆ W DOMU… I TO JAKI xD w srode po 22.00 przyjechał do mnie (ha! chcialabym zeby TYLKO do mnie;p ) taki taty zawodnik z niemiec… idealny. w moim wieku. bardzo dobry tenisista. ladne buty. ladne spodnie. SLICZNE BOKSERKI w garfielda. te wlosy! ten usmiech!! piekny głos z niemieckim akcentem!!!! miodzio;p szkoda ze byl niecale 24 godziny u nas;p w ogole akcje byly z nim… np. siedzimy i ogladamy razem telenowele brazylijską, a tu wchodi moj brat i jego kolejny z inteligentnych tekstów:
A-HA A-HA, SMIERDZI CI PA-CHA!
ja wiem ze moj brat ma niecale 12 lat, ale i tak nie ma to jak błysnąć inteligencją. reszty rzeczy nie chce mi sie pisac;p powiem tylko ze bylo genialnie;p
tzn Kacper jest jakby polakiem…(po polsku biegle mowi) w wieku dwoch lat sie wyprowadzil z rodzicami do niemiec. ale mu dobrze. ja musze sie kisić w tym bagnie.
d) TENIS moja ostatnio nowa miłość. haa. w sumie bylam na razie tylko na jednym treningu z instruktorem, oczywiscie na tym nie poprzestane. zeby nie bylo. ale w sobote korzystając ze tata ma trening, pojechalam z nim i okupowalam pzrez ponad godzine małą sale, gdzie odbijalam sobie pilke. a dzisiaj z mama wbilam na korty. oo jak ja klnęłam jak mi pilka gdzies zle poleciala. oczywiscie do siebie zeby mama nie slyszala. ale pomagało. jak zawsze xP
e) ŚWIĘTA co tu pisac… bylam w dusznikach. zawiozlam krysi
(www.eveness.mylog.pl) gitare. wczoraj smingus dyngus. ale akcje byly z nia… brechtam;p udalo nam sie zawsze uciekac przed wiadrami, ale jak wracalam do domu juz sama, to oberwalam dwoma wiadrami wody. auuu mokro.
oho, troche sie długo zrobiło. a ja do skzoły nic ine przygotowan. ojj a jeszcze niedlugo z olą i jagodą wbijamy do reala i na miasto.
więc zegnam xD
read comments (0)I po dłuugim
Posted by admin in Bez kategorii
Hey ludzie xD te 9 dni wolnego upłłyneło tak szybko… bez sensu;/ nie chce do szkoly jutro… ;/
a) PIERWSZS SOBOTA I NIEDZIELA byly nudne.. bylam we wroclawiu i ciagle trza blo cos robic.. bo w niedziele chrzest mikolaja… a ja juz do dusznik chcialam jechac xD ale to dopiero nastąpiło w poniedziaelk o 12 xD
b) DUSZNIKI taaa xD nie ma miejsca gdzie tak bardzoi zapominam o chujowej szkole i nauce… hah ta jest genialnie xD w ciagu tych czterech dni zrobilam tyle zdjec ze nie mam pytan;p dobzre ze wzielam kabel i moglam zgrywac do krysi komputera bo na aparacie by se wszystkie nie zmiescily xD ale o tym w kolejnym punkcie xD
c) ZDJECIA ta.. one genialne xD prawie polowa z nich to krysia i ja z glupimi minami xD takie sobie hobby wymyslilysmy ^^ albo robilysmy tez foty chlopakom jak skakali na bmxach na hopce xD piekkne wyszly.. zwlaszcza szymona (lol2:) i wszyscy co to widzieli to potwierdza xD
d) GłUPIE TEKSTY zwykle naleza do chlopakow xD podobalo mi sie straszine jak patryk mowil do mlodego patryka ” kurwa przynieś wode bo ta butelka kurwa jedzie…. (taki zabójczy wzrok ) PSEM”
albo jak pol godziny gadamy z bambola krysia slawkiem i ela.. i doszlismy do takiego wniosku:: “wujek bamboli, benedykt XVI jest takze partnerem seksualnym sławka ” w ogole.. slawek tez zdradzil ze w przyszly piatek papiez na rowerze przyjedzie do niego do dusznik xD
e) Wół niby takie zwykle zwierze, a prawie sie o nie pobilismy podczas drogi na fontanne.. moja wersja byla taka, ze wół to krzyzowka osła ze swinia. potem krysia stwoierdza, ze osła z koniem, i tak sie na sie klocimy . potem jakis koles ( nie pamietam jego imienia;p ) ze osla z koniem. to ja sie na niego dre ze nie ma racji. i tak idziemy we trojke i sie na siebie drzemy. i chyba troche za glosno bo . przydział sie drze “KURWA!!! Wół TO KRZYZOWKA CHUJA Z PAJąKIEM!!!” a my tak — . i koniec ;p
f) CIOCIA HANIA to wspolna ciocia krysi i moja. ostatnio nam zrobila akcje ze nie rozumie młodziezy, ktora mowi na wszystkich WIESNIAK, DEBIL itp. ze tak nie mozna i w ogole…. bo wiesniakl to osoba ktora mieszka na wsi a debil do osoba chora na debilizm.. i to jest obrazanie tych osob.. i tak chyba z pol godziny sie na nas darla. my tam juz prawie sikamy xD taa nie ma to jak ciocia xD
g) DZIADEK kurde moj dziadek jest chory.. taka akcja;/ wwe wtorej sie pzreziebil i od tamtej pory ma temperature wysoką.. w srode rano mial nawet 42 stoprnie, to babcia zaddzwonila na pogotowie, a babka powiedziala zeby nie zawracala glowy bo oni nie jezdza do ludzi z goraczka, a jak babcia na to ze to stary czlowiek , ama 65 lat, to ta baba powiedziaoa ze jak stary jak mlody i sie odlaczyla;/ ale potem jak dzwonilismy drugi raz to przyjechali laskawie;/ i powiedzieli ze to grypa.. i pojechali. suuper;/ i co kurde. dupa. wczorajk dalej mial ponad 39 stopni;/ w ogole co to ma byc za sluzba zdrowia.. ej nie mam pytan;/
Opo3
Posted by admin in Bez kategorii
Napisałam kolejne nowe opko korzystając z chwili wolnego. Teraz mam rekolekcje, ale boje pokazywac sie w kościele bo z kumpelami robilismy jaja i ładnie dostało nam się od ksiedza (a w szczególności mi). Dawałyśmy różne dzikie odgłosy, żułyśmy gumę, czytałyśmy bravo i.t.p. . Potem była spowiedź i cała podstawówka razem z gimnazjum rzuciuli sie do kolejki. Poszłam na sam poczatek tego tłoku. Zaczęłam udawać starą babkę i mówiłam dzieciakom, że mi serce szwankuje, wzrok nawala i takie różne pierdoły. Niestety nie zauważyłam księdza (najokropniejszego jaki tylko moze być), ale za to on mnie zauważył i dostał mi się porządny opierdol. Potem powiedział mi, że zadzwoni do rodziców i pójdzie ze mną do proboszcza (on wcale nie żartował!!serio!). Kazał mi stać naprzeciwko konfesjonału w którym spowiadał i tam czekać aż skończy ludzi spowiadać. Sterczałam tam ponad godzinę, a jak on na sekundę wyszedł, żeby opieprzyć kilku kolesi zwiałam do domu. Teraz mam takiego stracha, że chyba ateistką zostanę i nigdy do kościoła nie pójdę!
Właśnie wróciliśmy z pizzerni bardzo pojedzeni nawet do tego stopnia, że nie mogliśmy się ruszyć.
- No i jak dziewczyny smakowało wam jedzonko?? - zapytał Tom - ja się tak nażarłem, że mi brzuch pęka - przy tych słowach złapał się za swój płaski rzołądeczek i zachowywał się rzeczywiście jakby miał pęknąć. Było to niecodzienne widowisko, więc wszyscy wybuchneli śmiechem. Ale on jest dowcipny. Ja niestety byłam smutna i wcale mi nie było do śmiechu. Bill od razu zauważył moje dziwne zachowanie.
- Nie smakowała ci pizza? - i w tym momencie wszyscy popatrzyli sie na mnie.
- Była bardzo dobra.
- Więc co się stało? - Marta podeszła do mnie i troskilwie zapytała. W końcu to moja przyjaciółka.
- Ja się jakoś tak głupio czuję. Moge porozmawiać z Billem na osobności?
- No jasne! To my już się ulatniamy. - Ania machnęła ręką do Toma i dziewczyn, żeby poszli w inne miejsce. Zostaliśmy sam na sam z moim chłopakiem. To znaczy bardziej bym powiedziała, że z kimś kogo znam z wywiadów, koncertów gazet itp., a jest moim chłopakiem tylko przez czysty przypadek.
- Bill my wszystko zaczeliśmy za wcześnie. To całe chodzenie. Powiedz mi co ty o mnie wiesz. Co wiesz o moich rodzicach, a co ja wiem o twoich??
- Nooo….Tak naprawde to…nic. - Bill patrzył w jedno miejsce, chyba mu było głupio.
- No właśnie! I o to mi chodzi. Ja o tobie też nic nie wiem za wyjątkiem tego, co piszą na internecie i w gazetach.
- Zgadzam się z tobą musimy się lepiej poznać. Ale myślę, że po jakimś czasie sie poznamy.
- Dobrze. myślę, że już wszystko napewno się ułoży. Najgorsze są początki. Ale chodzi mi też o to co powiedzą o mnie zazdrosne fanki, co będą pisać o mnie gazety? Przecież jutro masz następny koncert. Wogóle cały miesiąc masz zawalony koncertami i kiedy my się będziemy widzieć? Ja chyba zniszczę twoją karierę. - zaczęłam wyrzucać z siebie całe potoki słów które tak jakby “krytykowały” Billa i nasz związek (jeśli to mozna wogóle nazwać związkiem)!!
- Rozumiem cię. Biore sobię wolne. Na cały tydzień i pojedziemy do moich rodziców do Loitsche. Wtedy dowiemy się o sobie najważniejszych rzeczy, a reszta przyjdzie z czasem.
- Jesteś kochany, ale nie mozesz się tak dla mnie poświecać. - byłam zaskoczona tym co powiedział.
- Mogę, bo mi na tobie bardzo zależy. - Przytuliłam się do niego. Nie wiem jak to się stało poprostu jakaś potężna moc przyciągła mnie w jego ramiona. Czarnooki uśmiechnął się do mnie trochę zdziwiony, ale widać było że ucieszyłam go moim gestem. Również się do mnie przytulił. Ale zupełnie tego nie rozumiem bardzo mu na mnie zależy a widzieliśmy się tylko pare razy. czyżby to była miłość o jakiej zawsze marzyłam? Taka od pierwszego wejrzenia?
- Już jest chyba wszystko w porządku. Prawda? Bo ja czuje się dobrze. - mówiąc te słowa byłam pogodna i szczerzyłam moje białe zęby do Billa.
- Skoro już wszystko sobie wyjaśniliśmy to może pojedziemy do Loitsche, tak ja obiecałem? Tylko musze powiedzieć wszystkim, że biorę urlop.
- Tak od razu?? Do twoich rodziców?? Ja myślałam że później moze za 3 dni. Ale skoro tak chcesz to nie mam nic przeciwko.
***
Jechaliśmy autobusem do domu dwóch najpiękniejszych chłopców. Wśród nas, wesołych, wiecznie śmiejacych się i zadowolonych z życia kilkunastolatków panowała kompletna cisza. Wszyscy byli zamyśleni, ja również. Właśnie w tej chwili uświadomiłam sobie, że za niedługo spotka nas wiele całkiem nowych osób. Fanki czekające w budce autobusowej, ci wszyscy ludzie tacy jacyś…nieznajomi, obcy i jeszcze pani Simona. Simona Kaulitz mama bliźniaków. Taty Kaulitz niestety nie było, gdyż musiał wyjechać w służbowych sprawach. A może to nawet lepiej dla mnie? Zawsze krępujące jest dla dziewczyny obecność dorosłych facetów.
- Jeszcze pięć minut drogi! - oznajmił kierowca. borelioza
Te cztery krótkie słówka wprawiły moje serce w ruch do tego stopnia, że chyba cała Europa usłyszała jego rytmiczne bicie. W oddali już było widać tą chyba najsłynniejszą budkę autobusową. Niemieckie dziewczyny od razu zpostrzegły nasz autobus i wszystkie jak opentane wyszły bliźniakom na spotkanie. Ania przełknęła ślinę.
- Myśle, ze te fanki nie obedrą nas ze skóry?? - zwróciła się do bilźniaków.
- Hehe yyy..macie może jakieś kamizelki kulo-odporne?? - wyjąkałam przestraszona i poczułam jak drgają mi ręcę.
- Chyba nie będą potrzebne. Zobaczycie, że nie taki diabeł straszny jak go malowali! - z uśmiechem na twarzy powiedział Bill.
Tom oparty wygodnie na siedzeniu z wyciągniętymi nogami zdawał się być bardzo wyluzowany oraz szczęśliwy, że brat zafundował mu wyjazd do Simonki. Bill również promieniał z radości, ale ja i dziewczyny byłyśmy okropnie spięte. Fanki leciały cały czas za naszym busem. Co się stanie jak nas zauważą?
- To jest nasz dom! - Wykrzyknął Tomek i wskazującym palcem pokazał na szary, ale niezwykle piękny dom z podwórkiem.
- Śliczny! - zachwycała się Ewa.
Kierowca stanął.
- Wysiadamy dziewczynki - powiedział jeden z ochroniarzy. A było ich chyba pieciu. Tak właśnie pięciu ochroniarzy.
- Mój plan jest taki - zaczął Bill zwracając się do pięciu ubitych facetów - dla bezpieczeństwa każdy z was weźmie jedną dziewczynę, a jeden niech wniesie bagarze i gitarę Toma.
- Ok. To my idziemy, dziewczyny chodźcie!
Jeden ubrany na czarno koleś stanął koło mnie, trzech innych koło moich kumpeli, a ostatni niosący różne rzeczy prowadził na podwurko Kaulitzów. Bliźniaki zostali koło autobusu i strzerzyli żęby do fanek. Po dziesięciu minutach Bill i Tom podeszli do nas, przeprosili za chwilowe opuszczenie nas po czym Bill zblizył się do drzwi. Wpisał jakiś kod i nacisnął na klamkę. Pani Simona stała za drzwiami i czekała na nas.
- Tak się cieszę że was widzę. - wykrzyknęła simona - jestem mamą Billa i toma.
Najpierw zbliżyła się do bliźniaków i ich uściskała, a potem do mnie. Teraz była okazja żeby przyjrzeć się tej kobiecie dokładniej. Gdy ją zobaczyłam nie miałam cienia wątpliwości po kim bliźniaki odiedziczyli urodę. Simona była piękna. Blon włosy (ufarbowane, ale za to śliczne i bardzo zadbane), piękne oczy i cudowna cera. Wyglądała na osobę czułą na problemy innych oraz opiekuńczą. Nie wiem ile miała lat, ale skoro ma synów, którzy mają 17 lat to nie jest już taka młoda. Nie mogłam się nadziwić jej piękną urodą. Myśle, że mogłaby nawet konkurować z młodymi dziewczynamijeśli chodzi o wygląd. Potem podeszła do dziewczyn, tak samo je uściskała jak mnie i bliźniaków. Po zakończeniu ceremoni powitalnej Simone zaprosiła nas do stołu, który był umieszczony w dosyć obszernym pokoju gościnnym. Jej mieszkanie z zewnątrz wyglądało jak każdy dom zwykłego człowieka. Natomiast w środku urządzone było tak inaczej. To był dla moich oczu niecodzienny widok. Ja i moje kumpele byłyśmy nieco skrępowane lecz nie na długo, gdyż mama Kaulitz tak nas zagadała iż miałam wrażenie jakbyśmy znały się od wielu, wielu lat. Co za miła osoba! Nasze miłe pogawędki niestety zostały przerwane. Ku zdziwieniu wszystkich szczeliła jedna z dość durzych szyb. Pani Simonka była przerażona trzema rozwalonymi kwiatkami z okna. ja i dziewczyny od razu rzuciłyśmy się do sprzątania bałaganu, a gwarantuję, że był wielki.
- A ja tak się namęczyłam, żeby uchodować te kwiatki! - szlochała pani Kaulitz.
- Niech się pani nie martwi. - pocieszałyśmy ją.
- Chyba przeciąg tak nas urzadził.
- Dziewczynki jesteście tu gośćmi i nie będziecie sprzątać, a poza tym potniecie się szkłem.
- Proszę się nie martwić my wszystko posprzątamy, a jak skończymy kupimy nowe kwiatki.
- Dobrze, sprzątajcie ale ja wam przy tym pomogę.
Minęło pięć minut.
- Codźcie tu wszyscy! - zawołała Marta. Wszyscy automatycznie podbiegli do niej.
- Widzicie ten kamyk? Ktoś rzucił nim w szybę.
- To pewnie te fanki spod budki. Zobaczyły cztery dziewczyny i poczuły zazdrość. A żeby zwrócić na siebie uwagę rozwaliły szybę. Ja już mam tego dość! - Simone otarła pot z czoła.
- Nie martw się mamo, my wszystko załatwimy. - powiedział męsko Bill - jak spędzimy więcej czasu pod budką to przestaną być zazdrosne.
- Dobry pomysł! No to choćmy Bill! - zawołał Tom - potem pojedziemy do jakiegoś sklepu i kupimy ci nowe kwiatki, mamo.
- To idźcie! borelioza
Bill dał mi całusa w policzek i razem z czarnowłosym wyszedł na podwórko. Zostałyśmy same z Simoną.
- Musimy zadzwonić do waszych rodziców, że tu zostaniecie prawda? - spytała mama.
Okazało się, ze rodzice pozwolili nam zostać na tydzień. Nasze szczęście nie miało granic. Zrobiło się późno. Zjadłyśmy kolację. Pani Kaulitz zaprowadziła nas do pokoju w którym miałyśmy spać, wskazała łazienkę i powiedziała dobranoc. Kiedy zostałyśmy same zaczęłyśmy wymieniać swoje poglady z całego dnia. Po długiej rozmowie udałyśmy się do łazienki i każda z nas sie umyła. Następnie połozyłyśmy się do łóżka.
MISTRZ MISTRZ ZAGłęBIE! MISTRZ MISRZ ZAGłęBIE!!!
Posted by admin in Bez kategorii
no nie… no nie… po prostu brak slowe^^ wczoraj . zaglebie po raz drugi mistrzem polski!!! tyle ze tym razem w noznej!! orange ekstraklasa.. zaglebie!!!! mistrz mistrz zaglebie!!! boze ale to byla akcja… bo ze mecz byl w warszawie, a to takie wazne wydarzenie ustawili na bloniach telebim i tam przyszli kibice. normalnie emocje i atmosfera jak na stadionie !!! jakbysmy grali u siebie!!! jezu ale to bylo.. jesczze z gogusiem (lol2:) eh.. kocham kibicow z zaglebia xD jestesmy najlepsi!!! i chuj mnie obchodzi ze wiele ludzi nas nie lubi !!! haaa zazdroszcza nam!!! xD
kto dzisiaj mistrzem?! wielkie zaglebie lubin..
kto nasza chluba?! wielkie zaglebie lubin…
haaa xD BOZe to bylo takie piekne… ten mecz.. jak to mowili w teleexpresie i.. FINAł FINAłOW!!! zagłębie lubin mistrzem polski w piłce recznej!!! łoo xD ale mecz byl po prostu zarąbisty.. walka trwala do ostatniej sekundy,.. dosłownie!!! w ogole 5 sekund pzred koncem meczu wszyscy sie cieszymy (tzn widownia na meczu xD) ze jesczze 5 sekund i wygramy.. bo jedna brammka prowadzimy.. a tu nagle wisła plock stzrella nam gola!!! i dogrywka.. i potem druga dogrywaka.. caly czas remis.. potem dopiero karne.. i wlasnie po nich wygralismy!!! boze ale to bylo ^^
CZY WYGRYWASZ, CZY NIE
JA I TAK KOCHAM CIE
W MOIM SERCU ZAGLEBIE
I NA DOBRE I NA ZLE
na hali w ogole siedzialam z cinem i skrzatem 5 godzin xD dobzre ze wepchalismy sie do kolejki bo inaczej bysmy nie weszli! wpuszczali ludzi na hale od 17.00 a o 17.10 byly wypzredane wszystkie bilety xD ale my to my xD i jestem taka zadowolona z tego ze udalo nam sie wejsc.. bo chuje z TVP3 wroclwskiej nie puszczali tego meczu, bo woleli zapodac drugoligowy mecz noznej o pietruszke;/ ehhh ale co tam . wazne ze widzialam to na zywo!! nigdy nie widzialam tak genialnego meczu.. 5 czerwonych kartek.. w tym nasz trener xD
a impreze pozniej niezla mieli xD łooo xD moj tata wrocil kolo 3 w nocy a i tak urwal sie wczesniej bo wczoraj rano jechalismy do babci
w ogole jutro do szkoly wbijam z medalem xD moze bedzie to beznadziejnie wygladac ale mam to gdzies^^
ale dobra koniec o meczu ;p
ewczoraj dobry humor oczywiscie bo jkaby inaczej?? po takim wydarzeniu nie sposob zly nastrojk xD pojechalismy do wroclawa, i tak gdzies kolo 16 tak sie zle poczulam ze ja…a dzisiaj sprawdzian z matmy;/ i musialam go napisac.. wiec poszlam tylko na tą jedna lekcje do szkoly:) ale juz sie lepiej czuje na sczzescie… bo dzisslaj do aquaparku chce jechac w moim nowym stroju xD
eh nie chce mi sie pisac nic wiecej… o boze (lol2:)
nie napisalam najwazniejszego powodu czemu pisze news teraz a nie jutro, czy tam kiedys… dzisiaj moj blog obchodzi drugir urodziny xD najlepszego;p
no i to na tyle xD a i jesczze dwa zdjecia
Musicie kliklnac na napisy bo ja taki debil ze nie umiem ich umiescic xD
Jaaaa xD a ten medal to nie jest moj i koszulka zeby nie bylo… az taka zdolna nie jestem xD
Medal xD złoty zeby nie bylo ^^
PS ejj ten medal nie jest moj.. bo gdzie ja mistrz polski w czymkolwiek (lol2:) i nie jest on kupiony w sklepie za 5 zl.. po prostu moj tata jest jednym z trenerow zaglebia i on tez go dostal
bo juz niektorzy sie pytaja co taka zdolna jestem xD
Opo4
Posted by admin in Bez kategorii
***
Przyznam, że pani Simone miała bardzo wygodne łóżka i ciuchy. Ja spałam z Martą, a Ewa z Anią. W naszym przypadku były nieuniknione nocne rozmowy, a więc zaczęły się te nasze tradycyjne “pogadanki” na całego.
- Karolciu - zaczęła Marta - Pamiętasz jak zapytałam się ciebie co byś zrobiła….
Przerwałam jej w połowie zdania.
- No jasne złotko, że pamiętam! Zapytałaś mnie co bym zobiła jakbym popełniła samobójstwo z powodu Billa, a w niebie okazało by się, że on jest mi przeznaczony i urodzę z nim dwójkę bliźniaków. No wiesz.. jakby taka sytuacja była prawdziwa to bym błagała boga żeby mnie na ziemię sprowadził.
I wszystkie wybuchnęłyśmy śmiechem.
- Nieźle sobie w obłoczkach bujamy! - powiedziała Ania.
- Dziewczyny czy wy myślicie tak samo jak ja, że pani Simonka jest taka bardzo piękna? Już wiem po kim bliźniaki odziedziczyli urodę - wymówiłam głośno moje popołudniowe myśli.
- Krótko mówiąc śliczna babeczka! - zażartowała Ewcia.
- Niomp śliczna - przytaknęły Ania i Marta.
- Wiesz co Karola - zaczęła Ewka - bardzo się cieszę, że w końcu znalazłaś swoją drugą połówkę! Bill jest bardzo fajny!
- Dzięki! - odpowiedziałam - twój Jack też jest spoko.
- Ale to się fajnie złożyło! Ewa ma chłopaka z Anglii, a ty Karla z Niemiec. AAa… noi jeszcze Ania z Polski.
Marta mówiąc te słowa nagle posmutniała. Po chwili dodała:
- …tylko ja nie mam chłopaka. ciuchy
- Oj! Nie martw się - przytuliłam ją, a ona wybuchnęła płaczem.
Beczała prawie pięć minut, a my ja pocieszałyśmy. Nagle Marta jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przestała płakać. Uspokoiła się, wyciszyła i zebrała się na kilka słów:
- Coś wam powiem! - nasze skupione oczy spoczeły na twarzy koleżanki.
- Nie będę owijać w bawełne. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się Tom. - walnęła prosto z mostu - Czy mam u niego jakieś szanse?
- Wow! To supcio! - podskoczyłam - Na pewno masz u niego szanse, a poza tym widziałam jak się na ciebie patrzył w autobusie.
- Ale.. to było… - przerwałam jej
- Cicho tam! Nie wmówisz mi, że to było zwykłe spojrzenie! On na ciebie leci.
- Tylko jest jeden problem trochę się wstydzi, ale na pewno za niedługo do ciebie wystartuje. Tom potrzebuje czasu żeby się przełamać i nabrać zaufania. - włączyła sie w dyskusję Ania.
- To dobrze! Bałam się, że nie mam szans.
- Wiecie co - przetarła oczy Ewa - nie wiem jak wy, ale ja idę spać! Dobranoc.
- Ja chyba też. - powiedziała Marcia.
- To dobranoc!
Po pełnym wrażeń dniu zasnełyśmy.
Prawie wakacjeee xD
Posted by admin in Bez kategorii
heey ;* lol. tak sobie siedze i postanowilam cos naipisac. mialam to zrobic dawno ale ostatnio wystawianie ocen bylo. zreszta sami wiecie, na dlugi weekend bylam w dusznikach wiec tez nie mialam jak,. potem wycieczka … wi dzisiaj pisze wow xD dobra koniec tego pieprzenia wiec opisze wycieczke mojej klasy z IId do warszawy
boze bylo zajebiscie. po prostu chyba najlepsza wycieczka jaka byla ^^ chce jescze raz xcD w ogole lubie IId;p kocham xD chociaz krasny (wychowawcalo ) jest tak beznadziejnny nienawidze ;/ booze!!
hah podobalo mi sie jak chlopcy wszedzie chodzili z szalikami zaglebia lubin i inni na nas tak glupio patrzyli i niektorzy wyzywali xD
ej nie. stracilam wene do pisania;p ale i tak wam powiem ze chce jeszcze raz jechac;p tylko kogos na tej wycieczce mi brakowalo
niewazne kto;p i tak za duzo osob wie xD
aaa i tutaj jest kilka zjec z wycieczki::: KLIIIIK
pozdrawiam ;* szczegolnie ludzi z wycieczki i z dusznik;*
Jednak wracam:D
Posted by admin in Bez kategorii
Jednak wracam:D 19 marca 2006 13:41
Nio tak jak w tytule:D Nie będę zawieszać bloga z powodu coniektórych osóbek. Jak widzicie jets inny szablonik ale to tylko tak przejściowo. Muszę jakiś fajny sobie znaleźć. Znacie może jakąś stronkę co robi dobre szabloniki na zamówienie? Qrde na mylogu nie ma nic ciekawego. A teraz dzionek: Nuda. Byłam tylko w kościółq. Nie chce mi się uczyć jak cholera:/ Ale trza niestety. To chyba tylo bo nie mam nic więcej ciekawego do przekazania wam:D AHA! I wszystkim osobą które dodały mi otuchy w ostatnich komciach serdecznie dziękuję:)
SiSSi - Dodatki na Bloga! Kliknij! =)
Wakacjee pełną parąxD
Posted by admin in Bez kategorii
Łeee juz poltora tyg wakacji xD ale zajebiscie jest powiem tyle;p
najpierw.. na 4 dni przyjechaly do mnie zule z dusznik xD stepien
grym i ola ;p
kurde ale takie akcje byly xD w sobote jak w realu czekalam ze stepniem na lawce na gryma i ole, to robilysmy ludziom zdjecia.. tylko ja przypal zapomnialam wylączyc lampy i tak perfidnie jednemu kolesiowi blysnelo w twarz fleszem i on sie tak popatrzyl.. piekne bylo …wieczorem jak na festyn poszlysmy … spotkalysmy ludzi :: skrzata, łysego gogusia, oskara i widucha xD genialni ;p najpierw to pognalo nas do lunaparku na statek. kurde ale to bylo masakryczne;p oczywiscie usiadlysmy na samym koncu i piszczalysmy jakby nas ze skory obdzierali. skrzatu i ja czasem zamiast piszczec darlysmy sie ZAGLEBIEEE! to bylo troche tepe ale mniejsza. potem chwiejnym krokiem przenioslysmy sie na taka ławke co tak sie strasznie kreci… oczywiscie beze mnie bo stchorzylam..pod koniec tej jazdy tak lunelo perfidnie deszczem ze nie mam pytan wszyscy sie gdzies pochowali xD ale za chwile, jak to my , znudzilo sie nam stanie.. poza tym zglodnialysmy. poszlysmy na frytki. w jednej budce trza bylo czekac a nam sie nie chcialo. poszlysmy gdzie indziej. a tam sie baba drze : frytki mi zamokły! wiec nie pozostalo nic innego jak tylko isc do pierwszego stoiska i poczekac;p strasznie nam sie za chwile zimno zrobilo wiec postanowilysmy wracac do domu. a to troche kawalek bo z buta to gdziej zajmuje 30 minut. ale bylo warto
w niedziele tez poszlysmy na dni lubina bo jakby inaczej xD tyle ze wtedy nasz cel to nie byl lunapark, tylko o 21.45 trzeci wymiar. w sumie najbardziej zalezalo nam na comie, ale oni byli w ten dzien co tak lalo;p no ale mniejsza. i tak jak to dzieci lasu poszlismy na statek a pozniej na lawke. i tym razem chicken stanela na wysokosci zadania i poszla na wyzej wspomniana lawke ~ wwooow xD fakt ze pozniej nie moglam dojsc do siebie bo tak chcialo mi sie rzygac ..potem stoimy pod scena i gapimy sie na jakze nudny pokaz tanca flamenco, a nagle olka postanowila biec za widuchem (czlowiek z mojej klasy. zawsze taki powazny i opanowany itp… chociaz to tylko takie pozory) . i tak zrobila. dogonila go i skoczyla na niego od tylu. on powiedzial takim powaznym bez emocji tonem : dziewczyno, czy ty chcesz mnie zabic? a my tam juz lezymy ze smiechu a na koncu.. trzeci wymiar najlepszyyy xD mimo ze nie bylysmy do konca to i tak zajebiscie bylo ;p
w poniedzialek… stepien poszla mojego fryzjera.. genialny xD taki pedzio jakby;p no tak gada.. albo jak on sie genialnie skupia to robi taka mine xD no ale sie powstrzymalam;p najlepiej jak on powiedzial .. Agnieszko, powiedz twojej mamie ze mysle o jej włosach. dobrze? () on jest swietny no ale co tam. potem juz tylko empik, lidl , real.. i do domu juz wbilysmy. i do konca dnia ogladalysmy filmy;p
PS NAJLEPSZE BYLY DWIE AKCJE.
1) ASIA GOTUJE ZIEMNIAKI NA PATELNI. MY STOIMY I SIE GAPOIMY. NAGLE PATRZYMY, A CALA PATELNIA STOI W OGNIU !! TAK PERFIDNIE TEN OGIEN AZ POD SAM OKAP !!! A MY W BRECHT!!!! LOOOL xD nie ma to jak talent kulinarski ^^ na szczescie patelni nic sie nie stalo
2) olKA stoi przed balkonem z buteleczka tak smierdzacego szamponu ( z szałwi czy z bog wie czego) ze myslalam ze padne. i tak ona sobie stoi i mysli. “ciekawe co by bylo gdybym to wyrzycila pzrez balkon” ja z jednej strony jest tez ciekawa, ale mowie” kurde a jak to na samochody spadnie? albo ja jakiegos czlowieka? pzreciez to zabije! ” ale za pozno. olka bierze zamach i wyrzuca z balkonu z piątego piętra szampon. nie ma co. spadl on gdzies metr od parkingu xD w krzaki xD ale i tak mialysmy polewke ^^
no to tyle o lubinie xD teraz powiem, ze jestem w dusznikach… ostatnie dwa dni byly najlepsze xD
SOBOTA w dusznikach otwieraja biedronke. poszlam tam z dziadkiem i bratem, patrzymy, a tam taki tłum stoi pod sklepem i czeka na otwarcie. ale wygladalo tak komicznie.. jakby otwierali jakaś galerie wielka albo co tam jeszcze moglam zrobic zdjecie;p ale nam sie nie chcialo czekac xD potem dziadek mi powiedzial ze ludzie wykupili wszystkie dvd zz promocji na 49 zl - - coz to musi byc za jakosc xD
a pozniej na fontanne… oczywiscie wszyscy mieli w dupie wode lecaca ale wiadomo xD gąbus caly czas straszyl bonusa (psa stepnia bo ona gdzies pojechala i ola sie nim opiekowala i wziela go na fontanne;p ) tak perfidnie.. a on tak sie bal!! myslalam ze padne;p
NIEDZIELA po poludniu poszlam z martyna na ognisko do zdroju… lol xD chlopacy oczywiscie sie narabali xD ale dzieki temu smiesznie bylo;p ja nie pilam duzo. bo nawert juz nie bylo wiecej;p ale tylko piwo nie wiem dokladnie ile bo mi do kubeczkow plastykowych nalewali
potem poszlismy na lawke.. potem przyszedl narąbany kozak i caly czas twierdzil ze on trzezwy itp itd;p piekne bylo xD albo ten paweł z holadnii… o nie kolez wymiataa jee !!
wieczorem znowu na fontanne… jak nie widzialam to żołądz z pawłem wrzucili do mojej torebki gumke.. tylko najpierw wlali tam wode i posmarowali moim bialym kremem zeby wecie. efekt byl;p i pozniej patryk mi grzebal wlasnie w torebdce i tak wyciaga prezerwatywe i jaaa xD dzieki temu mial zabawtae ze rzucal tym w gryma albo we mnie - - no ale juz pominmy;p noo a po fontannie sobie tak wolno do domu kazdy poszedl xD i wrocilam pzed 23. ale smiesznie byylo ja chce jeszcxze raz ogniskoo xD
niee.. pzregielam xD ale ostatnio narzekaliscie ze notka krotka to teraz macie;p
pozdrawiam was wszystkich ;*
Opo5
Posted by admin in Bez kategorii
Sorki, że tak długo nie pisałam, ale wiecie głupia szkoła. Zapraszam do czytania i ogladania! Myślę, że spodoba wam się nowa część!! Trochę krótka, ale chyba może być!
Do pokoju o krwawo czerwonych ścianach, czarnym suficie i białej no raczej bardziej kremowej podłodze wpadało durzo wiosennego słońca. To właśnie był gościnny pokój państwa Kaulitz. Rażące, wiosenne słonko lekko ogrzewało delikatną skórę czterech przyjaciółek.
Obudziłam się pierwsza. Niemrawo otworzyłam moje niebieskie oczy.
- Gdzie ja jestem? - jęknełam cicho.
Usiadłam na łóżku zastanawiając się skąd znalazłam się w tym miejscu. Upłynęło dziesięć minut, gdy uświadomiłam sobie gdzie jestem. Spojżałam na zegarek, który był umieszczony na ścianie. Wskazywał on dziesiątą trzydzieśći. Przerażona późną godziną zerwałam się na równe nogi. Moja przyjaciółka, która zawsze czujnie śpi otworzyła oczy i spytała całkiem na luzie: borelioza
- Co ty taka przerażona jesteś?
- Bo popatrzyłam na zegarek. - ta odpowiedź nie wyjaśniała wszystkiego
- Duchy z niego wyskoczyły, czy co??
- Nie!! Ale jest 10:30.
Tym razem to Marta zerwała się na równe nogi.
- Co??? Ty chyba oszalałas!!!
- Wcale nie! Właśnie sama się dziwię, bo ty zawsze wstajesz o 06:30!!
- To budźmy Ankę i Ewę!!
Ja podeszłam do Ani, Marta do Ewy i zaczęłą się pobudka.
- Ej wy niedźwiedzie!!! Obudźcie się!!! Już wiosna za późno na sen zimowy!!
- Co?? - powiedziały niemrawo
- Pobudka! - zawołałam skacząc po Ani
- Karolina, ty łosiu jeden!! Czego budzisz biednego ludzia w srodku nocy! - wykrzyknęła wkurzona Aniuchna
- Wstawać 10:30!! - darła się Marta.
- Która?? - zapytała zdziwione Anka i Ewa. ciuchy
- To my wstajemy! - ziewneła Ewusia.
W tej chwili usłyszałyśmy pukanie do drzwi.
- Proszę - wykrzyknełyśmy chórem.
w dzwiach ukazały się dwie głowy bliźniaków.
- Co wy jeszcze w piżamach??
- Tak jakoś się złożyło. - powiedziała Marta
Bill podszedł do mnie i zaserwował buziaka na dzień dobry. Uśmiechnełam się lekko.
- Karola ty masz szczęście. Twój chłopak jest blisko ciebie, a mój Jack w Angli. - powiedziała smutno Ewa
- Przecież za niedługo przyjeżdza.
- Ale ja za nim tęsknię.
- Wiem rozumiem cię. - odpowiedziałam
- Idziemy na śniadanie. - zarządził Tom
Zeszliśmy na dół. Tam czekał na nas stół pełen jedzenia. Pani Simone przedstawiła nam ojczyma bliźniaków. Przyznam, że spoko koleś z niego. Po zapoznaniu się zabraliśmy się do jedzenia. wtem.. lumpeks
- Czekajcie! - wykrzyknął Bill.
Nasze miny były takie jakby zaraz miało stać się coś strasznego. Tylko państwo Kaulitz byli na luzie. Czułam, że szykuje się coś co zapamiętam do końca życia. Tak też się stało. Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu Bill uklęknął przede mną.
- Ja chciałem - zaczął niepewnie Bill i wyciągnął małe pudełeczko otwierając je - Chcę prosić cię o rękę.
Nastąpiła chwila ciszy.
- Nie wiem co powiedzieć. Ale czy to nie za szybko? Ja mam tylko 13 lat nikt się na to nie zgodzi! - powiedziałam
- A ty zgadzasz się? - zapytała z uśmiechechem pani Kaulitz.
Nie zdążyłam jeszcze nic powiedzieć, gdy TOM UKLĘKNĄŁ PRZED MARTĄ i spytał:
- Czy zostaniesz moją żoną? Ja od pierwszego wejrzenia zakochałem się w tobie, tylko nie miałem odwagi powiedzieć ci tego.
- Ja - jąkała się Marta - ja też cię kocham.
Przed kolejnym wyjazdem
Posted by admin in Bez kategorii
heey
jakos są wakacje i nie mam weny do pisania ;d;d;d tym bardziej wtedy kiedy jestem w dusznikach
na ferie zawsze pisze milion komentarzy dziennie itp a teraz jakos nie chce mi sieee ;> no ale co sie dziwic jak mi wakacje tak doobzre leca?? ^^
chwila . kiedy ja pisalam ostatnia notke?? chyba zaraz jak przyjechalam do dusznik. tak mi sie zdaje ;d ale zaraz sprawdze zeby nie bylo ^^
dobra 2 lipca. czyli od tamtego czasu… bylam jesczze we wroclawiu , w domu i w dusznikach znowu ;d wiec.. wr wroclawiu przyjechala kuzynka ;d i tak sobie zamulalysmy pare dni opiekując sie moim chrzesniakiem
i pojechalysmy do galerii grunwaldzkiej tramwajem ;d (kurde wlasnie jem jablko a ono jakies takie niedobre - - chyba stere, no ale mniejsza) i kupilam sobie dwie bluzki i pizamee ^^ musze tam pojechac jesczze raz w sierpniu ze stepniem bo tam zajebiscie jest ;d
w lubinie potem bylam 4 dni bo goscia mielismy. z niemiec. taty zawodnik. kacper. 15 lat ;d
no oczywiscie musiaolam sie wypytac o wszystko w niemczech ^^
duszniki. nie no to po prostu pzrekracza wszystko ^^ boze az nie wiem od czego zaczac
no dobra powiem tylko ze ostatnio sie zakolegowalam bardziej z wielona ludzmi
z laweczką i kozakami
i w oogole ogniska imprezy itp ostatnio rządzą;p
koncze ;d bo sie pakuje;p tylko dodam zdjec troche moich słońc ;*

