Archive for Czerwiec, 2009

Jest wolnosc,

Author: admin
06 22nd, 2009

Jest wolnosc, ktorej granice sami sobie wyznaczamy. Nie razem, ale tez nie osobno. Ukryci przed zazdrosnym spojrzeniem coraz krotszego dnia. Karmimy sie pocalunkami. Wsrod wodospadow szumiacych wierzb. Na chlodnej ziemi uslanej wilgotnymi liscmi. Nie szeleszcza, gdy kladziemy sie na nich w objeciach. Bo przyroda wstrzymuje oddech z nami. W milczeniu maluje nasze ciala zlotem. Jesienne slonce, ktore nie daje juz ciepla. Nie szkodzi. Cieplo jest w nas. I jest szalenstwo. W zimnym blekicie nieba zakletym w zrenicach. W goracym pocalunku bursztynowych ust.
Jest wyznanie…

“Czy wiesz czym mnie uwiodlas? Tym jak piescilas platki rozy na naszym pierwszym spotkaniu… Jestes taka delikatna…”

Nie jestem.



06 6th, 2009

Hejka…Nom…i koniec wakacji….To już jest koniec, nie ma już…NIC =(=(…Szok =/=/….No a dzisiaj w szkółce było gites =D…Na apelu było fajnie…Troszkę sobie z dziewczynami pogadałam…A przedstawienie było zajebiste =D=D…O jakimś Gilbercie Szczaw =)=)…Jakie nazwisko…LoooL…No ale było spoczko…No a później rozeszliśmy się do naszych klas…..Zobaczyłam w końcu ( sra ta taaa….=P ) tą naszą ukochaną salę nr 13 =D=D…Pomalowaną na różowy kolorek…Ale spoko =)=)….No i dowiedzieliśmy się jaki mamy plan i takie tam pierdółki…A plan mamy superowski…..W poniedziałek kończmy o 13, we wtorek i w piątek o 12 =D ( nie mogło być lepiej =) ), no a w środę i w czwartek o 14….I codziennie na 8…=/=/=/…..Ale da się przeżyć…No ale mniejsza z tym….No i do naszej klasy doszedł jakiś gościu, który kibluje =D=D….Spoko gościu z niego jest =)=)….Będą z nim fajne jaja na lekcji…Masakra =)….Jejku…będzie się działo….No a dziewczyny nic się prawie nie zmieniły….Ale chłopcy….Ooo….Jak ich zobaczyłam to aż mi szczęka na dół opadła…..Z nich to się zrobili prawdziwi mężczyźni =)=)….Fajnie =D=D….A tak wogóle to po szkółce poszłam z siostrzyczką, Madzią i Natalią na targ =D=D….Siostrunia kupiła sobie taką fajną spódniczkę =)…No a dziewczyny buty…A ja oczywiście jak zwykle nic ale to się wytnie =)…No a potem z siostrzyczką poszłam do kauflandu….Tam spotkałam naszą kumpelę z klasy i Ludwiczka =D=D…..Był z mamusią…LoooL….No ale na targu go też widziałyśmy, bo z mamunią kupował taki duuuuży tornister =D=D….Ale taki wielki, że szok =)=)….Nom….A po kauflandzie poszłyśmy pod kościółek…Tam chwilkę pogadałyśmy…..I poszłyśmy obie do domciu =)=)….No a juterko fajnie będzie w szkółce….Mam fajne lekcje…Typu : matma, polaj, chemia, infa i mój ukochany wf =D=D….Nie no….Chemię też lubię…=)=)….Nom….Ahhh….już od jutra zacznie się szara rzeczywistość…..Szkoda =(=(….No ale tak musi być…..Ale jakie jaja….Dzisiaj rano przed szkółką oglądałam telewizorek….No i są włączone wiadomości….No i okazało się…Że na koniec gimka będziemy pisali trzyna testy….Humanistyczny, z przedmiotów ścisłych i z angola…=/=/=/…..Bosko =)….Jakoś się przeżyje =D….No ale trudno…..Dobra ja już kończę, bo się strasznie rozpisałam =)=)….Jak to oczywiście ja =D…..No to buziaczki =*=*….Aaa…..i jeszzce pozdrowionka dla:
- Wojtusia =*=* - kochannie kocham Cię najbardziej na świecie =*=*=*….Na zawsze tylko TY =*=*=*
- Grzesia - thx za wszystko =*=*….A w szczególności za to, że zawsze mogę na ciebie liczyć i, że mi pomagasz =*=*
- Konradzika - dzięki ci słońce za all =*=*….Naszej przyjaźni nikt i nic nie zepsuje =*=*
- Bartusia - za to, że o mnie pamiętasz =*=*….Chociaż już powoli zapominasz o moim istnieniu =(=(…No ale trudno =*=*
- Patryka - za all =*=*
- Homerka - fajnie mi się z Tobą gadało na gg =D=D…=*=*
- mojej ukochanej klasy - za ten nasz wspólnie spędzony pierwszy rok w gimku =*=*
- wszystkich o których zapomniałam….Wielkie sorki =*=*=*=*….



Moje noce sa krotkie.

Author: admin
06 1st, 2009

Moje noce sa krotkie. Nerwowe. Zbyt zimne, by uciekac przed szybko nastajacym dniem. Zwinieta w klebek tworze w lodowatej poscieli iluzje ciepla. Potrzebuje go moje spragnione snu cialo. Umysl zas zbyt rozbudzony jest rzeczywistoscia, by beztrosko oddac sie nocy. Niepokoi go chlod… Serca… A Jesienne Sny juz nie koja. Bo jest cos smutengo w bialych wroblach lykajacych kulki gradu. I rudych lisach ukrytych wsrod zlocistych lisci. Cos zlego w oczach koloru chmurnego nieba. Zwiastuja burze… Moje poranki sa dlugie. Meczace. W mroznej ciszy czekam na dzwiek budzika, ktorego nie zastapil jeszcze pocalunek bliskosci. Szare promienie wczesnego slonca draznia. Podstepnie wnikaja w najglebsze zakamarki swiadomosci, oznajmiajac nadejscie bladorozowego switu. Ostre jak noze, klada na ziemi dlugie, niebieskie cienie. A serce powoli zamiera. Z bolu…




statystyka